Ma być lepiej



Szkoleniowiec podlaskiej ekipy podsumował wczoraj dokonania swojego zespołu w pierwszej części sezonu.

- Zawodniczki są wściekłe. Chcą wygrywać. Planowaliśmy wzmocnić drużynę, ale nie udało nam się znaleźć siatkarki, która byłaby lepsza od naszych dziewczyn. Mimo to wierzę, że stać nas na coraz lepszą grę. Celem jest zdobycie w drugiej rundzie 12 punktów, które powinny zapewnić nam ósme, a może i wyższe miejsce – przewiduje Kardas.

Szkoleniowiec skarżył się na wrogi stosunek reszty ligowej stawki do białostockiej drużyny.

- Wszyscy chcą nam przeszkodzić w utrzymaniu się w lidze. Widać to nawet w trakcie spotkań. Na nas czołówka maksymalnie się spina, podczas gdy z resztą stawki gra na stojąco – przekonuje trener PRONAR ZETO ASTWA, który nie potrafił jednak wyjaśnić przyczyn tej “nieprzychylności”.

Na łasce sponsorów

Klub powołał prezydium do spraw siatkówki, które ma opiniować przydatność do drużyny i formę zawodniczek beniaminka. Co ciekawe, w jego skład weszli tylko przedstawiciele sponsorów. Nie znalazł w nim miejsca nawet trener.

- Dopiero dowiedziałem się o tym pomyśle – mówi zaskoczony Kardas. – Nie dam jednak nikomu zrobić krzywdy. Na pewno nie będzie tak, że ktoś po jednym słabszym meczu zostanie odsunięty od zespołu. Myślę, że panowie będą słuchać moich argumentów, tym bardziej, że ja mam fachowe podejście do tej sprawy, a sponsorzy patrzą raczej okiem zwykłego kibica – dodaje.

Zaskoczeni ekstraklasą

Obecny na spotkaniu prezes klubu Edward Kobylec zapewnił o coraz lepszej sytuacji finansowej beniaminka.

- Sponsorzy zwiększyli nakłady na drużynę. W tym sezonie chcemy utrzymać ekipę w lidze, a w kolejnych walczyć już o czołówkę rozgrywek. Przyznam, że na początku ekstraklasa trochę nas zaskoczyła, ale myślę, że zmierzamy w dobrym kierunku. Szukamy człowieka, który będzie pełnić w naszym klubie funkcję dyrektora organizacyjnego. Będzie miał za zadanie znajdywanie nowych sponsorów, a wiadomo, że przy większym budżecie wyższe będą też cele – kończy Kobylec.

Autor artykułu: Adam Gruberski

Comments are closed.