Całość w ręce Agrocentrum?



Stanisław Pietruszyński jest jedynym chętnym na kupno udziałów Skarbu Państwa w Podlaskich Zakładach Zbożowych w Białymstoku. Taki komunikat podało wczoraj Ministerstwo Skarbu Państwa.

Byli pełni obaw

Przypomnijmy, że w końcu grudnia resort wystawił do przetargu 34,1 proc. akcji PZZ z 49 procent, które posiada (pozostała część ma trafić w ręce pracowników PZZ i rolników).

Stanisław Pietruszyński, prezes Agrocentrum Kolno, firmy mającej 51 procent udziałów w PZZ w Białymstoku, był wtedy zaskoczony decyzją resortu i obawiał się, że przy obecnej sytuacji na rynku zbóż jego firma nie będzie miała dość pieniędzy, żeby wykupić oferowane akcje.

Prezes obawiał się także “czarnego scenariusza”, zakładającego, że pakiet akcji należący do Skarbu Państwa przejmie firma, której nie tyle będzie zależeć na rozwoju zakładu, co na jego usunięciu z bardzo trudnego dziś rynku.

Obecnie mamy na nim trzy potęgi: Komagrę (dawna Grupa Polskie Młyny) oraz niemiecką grupę Dr Cordesmeyer i VK Muhler (również niemiecka grupa). Te ostatnie “ostro” rywalizują z polskim liderem.

Tylko Agrocentrum

Zainteresowani udziałami w PZZ mieli czas na zgłaszanie ofert do 29 stycznia.

Wczoraj ministerstwo poinformowało, że otrzymało jedną ofertę – złożoną właśnie przez prezesa Agrocentrum Kolno.

Jej szczegółów i oczekiwań Stanisława Pietruszyńskiego, nie znamy, bo prezesa akurat nie ma w kraju. Ale też ministerstwo ma jeszcze sporo czasu na ocenę jego oferty.

- Zgodnie z ogłoszeniem o przetargu, na wybór oferty resort ma 30 dni roboczych od daty upływu terminu składania ofert – przypomina Agnieszka Dłuska z biura prasowego ministerstwa. – Z oferentem, który wygrał przetarg umowa sprzedaży akcji zostanie zawarta w ciągu 60 dni od daty powiadomienia go o dokonanym wyborze.

Autor artykułu: (peż)

Comments are closed.