To, co przed imprezą w Niemczech wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Polacy już w sobotę mogą zapewnić sobie miejsce na podium. Przez kilka ostatnich lat nie tylko światowy, ale i europejski kopciuszek odprawił z kwitkiem kolejną potęgę. Rosjanie co prawda nie zachwycali na mistrzostwach świata, ale i tak są znacznie wyżej w rankingu od naszych szczypiornistów.
- Byłem przed meczem strasznie zestresowany. Nawet jak stanąłem już między słupkami, ciągle miałem nogi jak z waty – mówi Sławomir Szmal, bramkarz polskiej reprezentacji.
Wojna nerwów
Na początku spotkania nie było jednak widać zdenerwowania w naszej ekipie. Biało-czerwoni świetnie grali w obronie i pewnie wykorzystywali wszystkie sytuacje. Po kilku minutach zaskoczeni Rosjanie przegrywali już 1:5. Szczypiorniści “Sbornej” przetrzymali nawałnicę i mozolnie rozpoczęli odrabianie strat. Rywale doprowadzili do remisu 8:8 i do końca pierwszej połowy gra toczyła się cios za cios. Dopiero w ostatnich minutach nieprawdopodobnymi interwencjami popisał się Szmal, Polacy wyprowadzili dwie kontry i zakończyli pierwszą część meczu prowadzeniem 16:14.
Biało-czerwoni dominowali na boisku także w drugiej części meczu. Rosjanie ponownie ocknęli się po kilkunastu minutach. Bezlitośnie wykorzystywali straty Polaków, którzy zbyt często decydowali się na rzuty z drugiej linii, zapominając zupełnie o grze skrzydłami. Na minutę przed końcem świetną akcją popisał się Karol Bielecki i nasz zespół wyszedł na prowadzenie 28:27. Ostatnie sekundy to prawdziwa wojna nerwów, z której zwycięsko wyszli biało-czerwoni.
Straszny charakter
- Spotkanie nie było piękne, ale tak się gra o stawkę. Chłopcy zostawili na boisku mnóstwo zdrowia, pokazali straszny charakter. Musimy nacieszyć się tym sukcesem, a później ostro ruszyć do pracy. Przed nami kolejny mecz życia – ocenia Wenta.
WYNIKI ĆWIERĆFINAŁÓW
Polska – Rosja 28:27 (16:14).
Polska: Szmal – Bielecki – 7 bramek, M. Lijewski – 6, Tkaczyk – 4, Jurasik – 3, B. Jurecki – 3, Tłuczyński – 3, Kuchczyński – 1, Jachlewski – 1, M. Jurecki – 0, Kuptel – 0, K. Lijewski 0, Wleklak – 0.
Niemcy – Hiszpania 27:25, Chorwacja – Francja 18:21, Dania – Islandia 42:41 po dogrywce.
Pary półfinałowe: Polska – Dania, Niemcy – Francja.
Mecze półfinałowe rozegrane zostaną jutro.
Autor artykułu: Adam Gruberski