Szukałem pracy w Polsce, ale trudno ją znaleźć – przyznaje Dariusz Maliszewski, student pierwszego roku administracji na WSAP. – Mam rodzinę w Stanach Zjednoczonych. Myślałem żeby wyjechać tam na wakacje. Gdzie mógłbym pracować? Może w barze? Może w budownictwie, przy wykończeniówce? – zastanawia się.
Dlatego, tak jak wielu jego kolegów i koleżanek, przyszedł na sobotnie targi “Pracuj i zwiedzaj”. Była to ich druga odsłona, adresowana do studentów zaocznych. Pierwszą, wtorkową, zorganizowano z myślą o studentach dziennych.
- To już praktycznie ostatni moment, żeby zainteresować się wyjazdami wakacyjnymi – mówi Gabriela Radulska z biura karier Wyższej Szkoły Administracji Publicznej na Dojlidach. Dlaczego? Bo rekrutacja osób chętnych do wyjazdu najczęściej kończy się w marcu, najpóźniej w kwietniu.
Wyjazdy na imprezy “Work & Travel” zachwala Anna Ościłowska z firmy CCUSA.
- Studenci mogą skorzystać z dwóch programów. Pierwszy to obozy letnie, na których pracuje się jako nauczyciel lub instruktor. Drugi – typowa praca zarobkowa, na przykład w branży turystycznej – mówi Anna Ościłowska.
Dodaje też, że wakacyjny wyjazd jest doskonałą okazją do poznania nowych przyjaciół oraz – a może przede wszystkim – podszlifowania języka.
Autor artykułu: Andrzej Kłopotowski