Archive for September, 2006

Głosowali na PiS. I co teraz?

Friday, September 29th, 2006


- Panowie z PiS-u ośmieszyli Polskę na oczach całego świata. Oszukali nas. A myśmy na nich głosowali – mówi pan Adam z Łap.
- Jak ten PiS ma rządzić, jak jemu co rusz ktoś nogi podcina, jak ktoś mu zabija klina – mówi Zygmunt Oleksiewicz z Brańska. – Dajcie im normalnie porządzić, to będzie dobrze – uważa.
- Zygmuś, ale oni nie umieją rządzić – mówi jego kolega. – Choć głosowałem na PiS, teraz na pewno nie zagłosowałbym na nich. A po tej aferze? Nigdy.
- Głosowałam na PiS, bo z naszych Łap był pisowiec Roman Czepe. Myślałam, że coś wskórają. Ale się głęboko zawiodłam – macha ręką Teresa Kamińska z Łap.
- Afera? Jaka afera? To normalna sprawa, że polityk z politykiem rozmawia o stanowiskach – uważa Maria Lenart z Brańska. – Jeżeli ktoś chce mieć większość w parlamencie to musi coś robić. To Renata Beger jest wszystkiemu winna. To ona sprowokowała do tej rozmowy.
Są też tacy, którym wszystko jedno. Chcą mieć pracę, pełną lodówkę i święty spokój. – Nie oglądamy wiadomości. Nie czytamy gazet. Po co szargać nerwy? – mówią wprost Andrzej Jankowski i Robert Łapiński z Łap.
A na pytanie czy to dobrze, że z rządu wyrzucili Andrzeja Leppera odpowiadają pytaniem: – A wyrzucili?

Autor artykułu:

Gotowi-start

Friday, September 29th, 2006


Piłka nożna
III liga: Warmia Grajewo – Mazowsze Grójec (Grajewo, sobota – 30 września, godz. 15, na stadionie przy ul. Piłsudskiego 30).
Wigry Suwałki – Znicz Pruszków (Suwałki, sobota – 30 września, godz. 15, na stadionie przy ul. Zarzecze 26).

IV liga: Olimpia Zambrów – Supraślanka Supraśl (Zambrów, sobota – 30 września, godz. 14, na stadionie przy ul. Wyszyńskiego 8).
Wissa Szczuczyn – Piast Białystok (Szczuczyn, sobota – 30 września, godz. 15, na stadionie przy ul. Sportowej 30).
Hetman Białystok – Sparta Augustów (Białystok, sobota – 30 września, godz. 15.30, na stadionie przy ul. Słonecznej 1).
Pomorzanka Sejny – Tur Bielsk Podlaski (Sejny, sobota – 30 września, godz. 15, na stadionie przy ul. Piłsudskiego 25).
Jagiellonia II Białystok – Orzeł Kolno (Białystok, niedziela – 1 października, godz. 15, na stadionie przy ul. Jurowieckiej 21).
Pogoń Łapy – KS Michałowo (Łapy, niedziela – 1 października, godz. 15, na stadionie przy ul. Leśnikowskiej 18 A).
Cresovia Siemiatycze - Krypnianka Krypno (Siemiatycze, niedziela – 1 października, godz. 13.30, na stadionie przy ul. Nadrzecznej 29).
Iskra Narew – Sokół Sokółka (Narew, sobota – 30 września, godz. 15, na stadionie przy ul. Mickiewicza 101).

Koszykówka
II liga mężczyzn: Tur Bielsk Podlaski – Novum Bydgoszcz (Bielsk Podlaski, sobota – 30 września, godz. 18 w sali SP 3 przy ul Poniatowskiego 9).

Jeździectwo
Mistrzostwa województwa podlaskiego w skokach przez przeszkody i ujeżdżaniu (Supraśl, sobota – 30 września, godz. 9 i niedziela – 1 października, godz. 11).

Lekkoatletyka
I Maraton Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi (Łomża, sobota – 30 września, godz. 9.45, Planty Jana Pawła II przy ul. Wyszyńskiego).

Pływanie
Grand Prix Polski (Augustów, sobota – 30 września i niedziela – 1 października, godz. 10, na pływalni Centrum Sportu i Rekreacji przy ul. Sucharskiego 15).

Tenis stołowy
II liga kobiet: SKTS II LO Wałkuscy Łomża – UKSTS Ósemka PG 11 Super Dach Białystok (Łomża, niedziela – 1 października, godz. 11, w sali II LO przy ul. Bernatowicza 4).

Zapasy
Memoriał im. Antoniego i Jerzego Dąbrowskich (Białystok, sobota – 30 września, godz. 15 i niedziela – 1 października, godz. 13, w sali SP 21 przy ul. Polowej 7/1).

Autor artykułu: sk, was

Melina przy przedszkolu

Friday, September 29th, 2006


Ci pijacy urzędują przy samym ogrodzeniu przedszkola, przywlekli tam nawet łóżko. A dzieci muszą patrzeć na to wszystko, słuchać brzydkich słów – denerwuje się pani Marzena, mama jednego z podopiecznych przedszkola.
– Musiałem tłumaczyć dziecku, dlaczego tak zachowują, dlaczego załatwiają się publicznie. A przecież komisariat jest tuż obok – dodaje jeden z ojców.
Tak pijani, że nie słyszą
Kiedy pojechaliśmy na miejsce, okazało się, że przy bramce przedszkola przy ul. Upalnej są jeszcze ślady libacji. Pod drzewem leżał pijany mężczyzna, zakryty kocem, w otoczeniu butelek po wódce.
– Ten problem mamy od wakacji – przyznaje Anna Sołowiej, dyrektorka Przedszkola Samorządowego nr 50. – Za każdym razem, kiedy mamy wyprowadzić dzieci na plac zabaw, dzwonię najpierw do dzielnicowego. I zawsze przyjeżdża patrol.
Wieczorami podwórka pilnuje firma ochroniarska, ale to i tak nic nie daje. – Oni upodobali sobie to miejsce, bo z dala od ulicy, nikt ich nie widzi. A jak walczyć z ludźmi z marginesu? Oni są tak pijani, że nic do nich nie dociera. Przecież nie mogę trzymać dzieci cały czas w budynku – rozkłada ręce dyrektorka.
Nie boją się mandatów
Jak to możliwe, że policja, która ma komisariat przy ul. Upalnej, nie może sobie poradzić z tym problemem?
– W ciągu kilku ostatnich dni interweniowaliśmy kilkakrotnie. Za każdym razem kończyło się to odwiezieniem pijących na Izbę Wytrzeźwień, wypisaliśmy także dziesięć mandatów – mówi Marta Rodzik z zespołu prasowego policji miejskiej.
Dzielnicowy jest w stałym kontakcie z dyrektorką przedszkola. – Ale nie możemy być na miejscu cały czas, dlatego prosimy, by rodzice i mieszkańcy informowali nas o każdym zajściu – mówi Marta Rodzik.

Autor artykułu: Monika Kosz-Koszewska

Dodatni wynik ma co dwudziesty

Wednesday, September 27th, 2006


To przerażający wynik – twierdzą lekarze. Do tej pory wszyscy posługiwali się danymi z Sanepidu, które były niższe. Nie analizowano badań z punktu wykonywania testów na HIV przy ul.św. Rocha. A wynika z nich, że liczba zakażeń w ciągu ostatniego roku wzrosła ponad trzykrotnie. W dodatku jesteśmy w gorszej sytuacji niż województwa zachodnie, gdzie do tej pory wskaźnik zakażeń był wyższy. – Jedno z ognisk choroby zbliża się ze Wschodu – ostrzegają lekarze.
Ale jest też inna bolączka – zbyt wczesna inicjacja seksualna. Wczoraj rozpoczęła się ogólnopolska kampania “Rodzina przeciw AIDS”. Akcja ma edukować dorosłych i młodzież, propagując w mediach pozytywne postawy zachowań oraz uświadamiać o zagrożeniach wynikających z przedwczesnego rozpoczęcia współżycia przez młodych ludzi.

Autor artykułu: Magdalena Andrejczuk

Jurowiecka płaci

Wednesday, September 27th, 2006


Na stadionie przy Jurowieckiej sprzedaje kilkaset osób. Codziennie płacą po 9,50 zł. Jednorazowo musieli także wykupić miejsca do handlowania. Potwierdzają to zaświadczenia, które wydawał poprzedni zarząd Jagiellonii.
- Dzięki temu wiedziałam, że jak przyjdę rano, będę miała gdzie rozłożyć towar – mówi kobieta, handlująca na bazarze. – Wiedziałam, ale co dalej?
Teraz Jagiellonia chce sprawdzić, czy wszyscy zapłacili za miejsce, gdzie mają stolik czy mały stragan. Żądają od handlarzy okazania i zaświadczeń, i faktur za miejsce. Jednak sprzedawcy, którzy wcześniej je wykupili mają tylko zaświadczenia.

Znów nam się oberwie
- Jak płaciłem kilka lat temu, dawali tylko zaświadczenie – twierdzi jeden z kupców. – Zapłaciłem 400 zł.
Inni mówią podobnie. – Ponad osiem lat wystarczyło zaświadczenie. A teraz możemy je wyrzucić, bo nic nie znaczą – denerwuje się kobieta ze straganu z ubraniami.
- Faktury dają dopiero od niedawna – twierdzi młody mężczyzna. – Mam dwa stoliki. Jeden wykupiony dwa czy trzy lata temu, a drugi przed trzema miesiącami. Za pierwszy mam tylko zaświadczenie. Za drugi już dostałem fakturę – dodaje.
Ludzi martwi także wysokość opłat. Jedno miejsce kosztuje obecnie 500 zł. – Drugi raz za to samo będziemy płacić? – irytują się. – A czy ktoś da nam gwarancję, że za rok nie każą nam znowu wyłożyć kasę? A jeśli wybudują galerię, nadal będziemy mogli handlować? – pytają.
- Nie wszystkich stać na to, żeby wyrzucenie 500 zł. To dobrze, że w końcu w Jagiellonii porządkują papiery. Szkoda tylko, że mogą ucierpieć zwykli ludzie – mówi Albert Szczepan, przewodniczący Stowarzyszenia Kupców i Pracodawców Bazaru Jagiellonia.
Władze Jagielloni twierdzą, że nie dało się tego uniknąć. – My przejęliśmy dokumentację i księgowość – mówi Artur Kapelko, wiceprezes SSA Jagiellonia. – Nie możemy odpowiadać za to, jak kiedyś przyjmowano pieniądze i dbano o dokumenty. Obowiązują nas przepisy o księgowości i jesteśmy zobowiązani ich przestrzegać. Każdy, kto płaci powinien dbać o swoje dokumenty. Zweryfikujemy każde zaświadczenie. Jeśli okaże się, że u nas w księgowości jest dowód wpłaty, nikt nie będzie musiał płacić.
Kapelko uważa, że odpowiedzialni za bałagan są były wiceprezes Jagiellonii i były kierownik targowiska.
A były wiceprezes Jagiellonii wypiera się, że w ogóle sprzedawał miejsca na targowisku. – Nikt nigdy za to nie płacił, a tylko za stoły. Ludzie chcieli, żeby stoły były takie same i za to pobieraliśmy opłaty – mówi Stanisław Bańkowski, były wiceprezes Jagi.
Jagiellonia wywiesiła na bazarze ogłoszenie. Handlujący mają się zgłaszać. – Lepiej będzie, jak ludzie sami przyjdą. Już kilka osób było i ich podania będą rozpatrzone. Jeśli się okaże, że ktoś nie przyjdzie uregulować wpłaty lub wyjaśnić sprawy będziemy uważali, że jego stolik jest pusty. Wtedy odstąpimy go każdemu chętnemu – zastrzega Krzysztof Mieszków, obecny kierownik targowiska. Dodaje, że chętnych nie brakuje.

Autor artykułu: Piotr Rydzewski

Mocni młodzieżowcy

Tuesday, September 26th, 2006


Najlepiej spisał się Michał Karawaj (Cristal), który w wadze 48 kg zajął drugie miejsce. W finałowym starciu białostoczanin przegrał z zawodnikiem Nokautu Warszawa Mariuszem Szczepańskim.
Brązowe medale zdobyli Marek Dudź (Cristal) – kategoria 64 kg i Patryk Rostkowski (Hetman) – 75 kg.
– Cieszę się z wyników naszych zawodników. W imprezie startowało 75 pięściarzy z 30 klubów, więc o miejsca na podium było naprawdę ciężko – mówi Ryszard Dargiewcz, trener Cristalu.
Klub cały czas czeka na nowych adeptów boksu. Sekcja trenuje codziennie od godz. 17 w sali Zespołu Szkół Metalowo-Drzewnych przy ul. Stołecznej 21. Warunkiem przyjęcia na zajęcia jest ukończenie 12 lat.

Autor artykułu: ag

Mleko na TOP-ie

Thursday, September 21st, 2006


Chodzi o TOP 500 – list największych firm Nowej Europy przygotowaną przez Manager Magazine. To pierwsze takie zestawienie w historii polskiej prasy biznesowej, która chce odpowiedzieć na pytanie, jakie przedsiębiorstwa, jakich branż i z jakiego kraju dominują na obszarze czternastu krajów Europy Środkowo – Wschodniej (nowych państw członkowskich UE, Bałkanów i Wspólnoty Niepodległych Państw).

Ranking powstał na podstawie danych finansowych 1000 największych firm, o rocznych przychodach przekraczających 200 mln euro. Już na pierwszy rzut oka widać w nim mocną pozycję przedsiębiorstw z Polski – w pierwszej dziesiątce, cztery mają siedzibę w naszym kraju, a w dodatku odgrywają wiodącą rolę w regionie.- PKN Orlen – zajmująca pierwsze miejsce w rankingu, z przychodem 10 725 273 tys. euro – przejmuje litewską grupę Możejki, a PZU ma spółki na Litwie i Ukrainie – podkreślają autorzy rankingu.
Ale prócz regionalnych gigantów paliwowych, telekomunikacyjnych czy handlowych na TOP-ie są też podlaskie holdingi mleczarskie. To tym bardziej chwalebne, że mają one czysto regionalny rodowód i wyłącznie polski kapitał.
Mlekpol z Grajewa jest na 384 miejscu w rankingu, a Mlekovita – o 46 oczek niżej. W swojej branży – producentów żywności – Mlekpol znalazł się w pierwszej dziesiątce.
Na liście znajdują się jeszcze inne firmy, z którymi związane są podlaskie przedsiębiorstwa: wysokie miejsce zajmuje np. potentat branży alkoholowej CEDC, do którego należy Polmos i MTC z Białegostoku, Kompania Piwowarska – właściciel Browaru Dojlidy, British American Tabacco z zakładem w Augustowie, Krajowa Spółka Cukrownicza i jej cukrownia w Łapach czy wreszcie lubelskie Eldorado, do którego wkrótce ma dołączyć Grupa BOS z siedzibą w Porosłach pod Białymstokiem.
(

Autor artykułu: Maryla Pawlak Żalikowska

Nie będzie lekko

Wednesday, September 20th, 2006


W premierowym spotkaniu Podlasianie gładko 3:0 ograli innego pierwszoligowca BBTS Bielsko-Biała, ale teraz zdaniem szkoleniowca tak łatwo już nie będzie. – Avia to zupełnie inna drużyna niż BBTS. Wygrała w pierwszej rundzie Pucharu Polski z wyżej notowanym przeciwnikiem i jednym z faworytów ligi – AZS Nysa. To bardzo wymagający rywal. Ale my chcemy wygrywać każdy mecz. Zamierzamy jak najdalej awansować też w pucharze – mówi Aleksandrowicz.
Niewiele się zmieniło
Avia w zeszłym sezonie zajęła piąte miejsce w I lidze. Niewiele zabrakło ekipie ze Świdnika, by walczyć w play off o awans do ekstraklasy. Trener Krzysztof Lemieszek uważa, że teraz ma do dyspozycji lepszy skład. Szkoleniowiec nie jest jednak do końca zadowolony, bo nie udało mu się stworzyć drużyny jeszcze mocniejszej. Avia próbowała pozyskać między innymi Macieja Wołosza. Zawodnik Pronaru wybrał jednak ofertę GTPS Gorzów Wielkopolski.
– Siła Avii jest zbliżona do tej, którą dysponowała w zeszłym sezonie. Dwóch liczących się zawodników odeszło, ale uzupełniła skład. Myślę, że będzie groźnym zespołem, liczącym się w walce o awans – ocenia szkoleniowiec Podlasian.
Spełniają nadzieje
Do spotkania z Avią hajnowska drużyna przystąpi w najsilniejszym składzie. – Prezentujemy się coraz lepiej. Do rozpoczęcia spotkań ligowych pozostało jeszcze trochę czasu. Nie ma zatem co narzekać. Na boisku rozumiemy się lepiej, a nowi zawodnicy spełniają pokładane w nich nadzieje. Jeśli po spotkaniu w Bielsku-Białej miałbym kogoś wyróżniać, to bardzo dobrze spisali się Konrad Woroniecki, który swoją zagrywką napsuł sporo krwi przeciwnikom i Maciej Alancewicz. On praktycznie nie mylił się w ataku i miał dobre przyjęcie – twierdzi Alaksandrowicz. – We wszystkich meczach, które rozegraliśmy do tej pory nie mogliśmy narzekać na przyjęcie. Musimy za to dużo pracować nad blokiem. Ciągle ten element nie wychodzi nam tak jak byśmy chcieli – dodaje trener Pronaru.
Spotkanie rozpocznie się o godz. 18 w sali LO przy ul. Piłsudskiego. Jeśli hajnowianie pokonają Avię, ich kolejnym przeciwnikiem w Pucharze Polski będzie triumfator meczu Energa Trefl Gdańsk – Joker Piła.

Autor artykułu: sk

Łomża chce wejść za Skarpę

Wednesday, September 20th, 2006


Bój toczy się teraz nie na boisku lecz w gabinetach Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Łomżanie odkryli, że w zwycięskiej drużynie Skarpy Toruń wystąpiły dwie nieuprawnione do gry zawodniczki. Zgodnie ze związkowymi przepisami, torunianki muszą zostać ukarane walkowerem.
– W Skarpie zagrała Anna Gawron, która jest siatkarką SMS Sosnowiec. Może reprezentować wyłącznie swój klub i to w rozgrywkach młodzieżowych. Ekipę z Torunia wzmocniła również dziewczyna, formalnie będąca zawodniczką Centrostalu Bydgoszcz – mówi Mirosław Skawski, trener Jedynki.
Pełen obaw
Łomżanie złożyli oficjalny protest. Pismo zostanie rozpatrzone na jutrzejszym posiedzeniu PZPS.
– Nie mam wątpliwości, że należy nam się awans do II ligi. Za długo jednak jestem w tym środowisku, żeby być spokojny o rozstrzygnięcie. Decyzję podejmie „szanowna” komisja i wcale nie będę zdziwiony, jeśli odrzuci nasz protest – mówi Skawski.
Szkoleniowiec Jedynki nie chciał zdradzić, skąd otrzymał informację o „przekręcie” Skarpy.
– 30 lat w tym siedzę. Znam sędziów, zawodników trenerów. Zawsze znajdzie się ktoś życzliwy – przekonuje szkoleniowiec.
Czas goni
Jeśli Jedynka zostanie włączona do grona drugoligowców, czeka ją nawał pracy. Do pierwszego spotkania z ŁKS Łódź pozostały cztery dni, w trakcie których klub będzie musiał spełnić wszystkie wymogi licencyjne.
– Spotkanie może uda się przełożyć. Reszta spraw zostanie załatwiona w najbliższych dniach. Już umówiłem się z lekarzem sportowym, który zrobi dziewczynom badania. Później przystosujemy nasze boisko i będziemy gotowi do gry w II lidze – kończy Skawski.

Autor artykułu: ag

Żubry lepsze od Tura

Monday, September 18th, 2006


Mecz pomiędzy Turem i Żubrami mógł się podobać. O wyniku przesądziła czwarta kwarta. Gospodarze wyraźnie opadli już z sił i popełniali wiele błędów. Często faulowali. W efekcie Żubry odniosły zdecydowane zwycięstwo 96:76.
– Jestem zadowolony z tego sparingu. Mogliśmy przetestować kilka wariantów w obronie i wszystkie całkiem nieźle wychodziły. Nasza forma rośnie. Cieszy mnie również to, że już mogli pograć Marcin Monach, Łukasz Wilczek i Przemysław Zadykowicz. Bardzo dobre wrażenie robił Tomek Kujawa, który wyrasta na prawdziwego lidera drużyny – mówi Marek Kubiak, trener Żubrów.
W sobotę koszykarze Tura znów przegrali, tym razem z Legią Warszawa 64:74.
– Te porażki obnażyły nasz stan kadrowy i pokazały, jakie będzie nasze miejsce w lidze. To jest drużyna amatorska. Na każdej pozycji potrzebujemy wzmocnień. W tym momencie mamy zespół słabszy niż ten, którym graliśmy w trzeciej lidze. Potencjał jest, ale moim zawodnikom brak doświadczenia i ogrania. Dopóki mają siły, jest nieźle. Potem jednak popełniają proste błędy, boją się brać na siebie odpowiedzialność. Muszę spotkać się z zarządem i porozmawiać na temat tego, co w tej sytuacji zrobimy, czy jest szansa na to, że jakoś się wzmocnimy – przyznaje Andrzej Sinielnikow, szkoleniowiec bielskiej drużyny.

WYNIKI
Tur Bielsk Podlaski – Mispol Żubry Białystok 76:96 (25:26, 15:25, 19:18, 17:27).
Tur: Rzepiejewski – 24, Kuczyński – 22, Byliniak – 15, Filipczuk – 6, Potrykus – 4, Ćwikowski – 3, Kiluk – 2, Korch – 0, Pawluczuk – 0, Baranowski – 0.
Żubry: Kujawa – 22, Krajewski – 13, Brzozowski – 12, Zabielski – 11, Monach – 9, Kulikowski – 8, Kilian – 7, Kowalik – 6, Knitter – 6, Wilczek – 2, Zadykowicz – 0.
Tur Bielsk Podlaski – Legia Warszawa 64:74 (18:20, 16:15, 16:12, 14:27).

Autor artykułu: salim