Wczoraj augustowianie dostali decyzję, na którą czekali lata. Jednak w mieście nie ma euforii. Dlaczego? Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, planując przebieg obwodnicy, zaprojektowała estakadę. Konieczność budowy tunelu może oznaczać, że decyzja o warunkach zabudowy jest nieważna. A uzyskanie kolejnej może zająć co najmniej rok.
- To jest pesymistyczna wersja. Dokumenty, które podpisał minister, dotrą do nas w przyszłym tygodniu. Wtedy będę mógł powiedzieć więcej – uspokaja Jerzy Doroszkiewicz, zastępca dyrektora białostockiego oddziału GDDKiA. – Mam nadzieję, że postanowienie ministra jest zgodne z warunkami zabudowy. Wtedy będziemy mogli zacząć budować drogi dojazdowe i w międzyczasie opracować projekt tunelu. Pierwsze prace mogłyby się rozpocząć już na jesieni – dodaje.
Wciąż też nie wiadomo, skąd minister miałby wziąć pieniądze na budowę obwodnicy. A chodzi o niebagatelną sumę – pół miliarda złotych. Takich pieniędzy na próżno szukać w budżecie. Minister nie wskazuje źródeł finansowania.
- Nie mogłem postąpić inaczej. Podjąłem decyzję, która jest zgodna z prawem. A o pieniądze będę lobbował w Unii – mówi Jan Szyszko, minister środowiska.
Problem w tym, że Europa może odmówić finansowania inwestycji, która przebiega przez obszar chroniony Natura 2000.
Teraz sprawa obwodnicy trafi do wojewody, który musi poinformować strony o decyzji ministra. Zainteresowani będą mieli siedem dni, by się odwoływać. Dopiero po tym czasie wojewoda podejmie ostateczną decyzję o rozpoczęciu inwestycji.
Autor artykułu: Monika Rosmanowska